Patron szkoły

1867 – 1925

Władysław Stanisław Reymont (a właściwie Stanisław Władysław Rejm0nt) przyszedł na świat 7 maja 1867 roku w okolicach Radomska, jako piąte z kolei dziecko Józefa i Antoniny Rejmentów, wiejskiego organisty i zubożałej szlachcianki. W domu rodzinnym panowała atmosfera patriotyzmu i istniały potrzeby kulturalne. Nim Władysław ustatkował się jako pisarz, miał zmienne koleje losu: nie ukończona szkoła, praca w rzemiośle i handlu, uczestnictwo w wędrownej trupie teatralnej, służba kolejowa, nawet nowicjat u oo. paulinów. Droga do nagrody Nobla była dość długa i ciężka.

Od najmłodszych lat pisywał wiersze, poematy i dramaty, traktując te nieudolne próby jako rodzaj przeznaczenia czy posłannictwa. Debiutował w grudniu 1892 roku jednocześnie jako korespondent terenowy „Głosu” (Warszawa) i nowelista „Myśli” (Kraków). Rok później przeniósł się do Warszawy, gdzie zajął się wyłącznie twórczością literacką. Powodzenie „Ziemi obiecanej” – drukowanej w „Kurierze Codziennym” – skłoniło Reymonta do podpisania umowy na powieść „Chłopi” (1897). Pracę przerwał w lipcu 1900 roku z powodu katastrofy kolejowej pod Warszawą, w której został ranny. Uzyskane odszkodowanie polepszyło sytuację majątkową Reymonta – mógł sobie pozwolić na kosztowne leczenie i długotrwały pobyt za granicą, a później zakup nieruchomości, najpierw majątku Charłupia Wielka pod Sieradzem (1912), a potem Kołaczkowa w Wielkopolsce (1920).

Po roku od chwili katastrofy, w sierpniu 1901 roku, na nowo próbował swych sił w literaturze. Nie od razu jednak wrócił do „Chłopów”, druk powieści rozpoczęto w trzecim numerze „Tygodnika Ilustrowanego” w 1902 roku. Wydania książkowe ukazywały się kolejno od 1904 do 1909 roku. Powieść była przyjęta z dużym zainteresowaniem. Świadczą o tym m. in. przekłady na język niemiecki, japoński, chiński.J. Kaczkowski – tłumacz, przewidywał, że za „Chłopów” autor otrzyma najwyższą nagrodę literacką, to jest nagrodę Nobla. Tak też się stało w roku 1924. Pisarz ze względu na stan zdrowia nie mógł wziąć udziału w uroczystości.

Sprawia mi nie radość, a głębokie wzruszenie. Mówiąc otwarcie(…) nie miałem żadnej nadziei. (…) Na cóż ja mogłem liczyć? Chyba na jakiś szczęśliwy wypadek. I prawdopodobnie ten jakiś nieprzewidziany wypadek zwyciężył. (…) Oszołomiony jestem tą niespodzianką. I w takich okolicznościach przyszła, że wygląda na gorzką ironię życia. Bo na cóż mi to wszystko? Chory jestem, miałem świeżo zapalenie płuc (…). Odszedłem wewnętrznie od świata i spraw jego. Marzyłem jeno o ciszy i możności spokojnego pracowania, jak o największym szczęściu. Naraz otwierają się wielkie drzwi rozgłosu!

(Z listu do W. Morawskiego, 14 XI).

Po raz ostatni wystąpił Reymont publicznie 15 sierpnia 1925 roku na uroczystości ludowej w Wierzchosławicach, po której został bezpośrednio odwieziony do szpitala. Zmarł 5 grudnia 1925 roku w Warszawie. Pochowany został w Alei Zasłużonych na Powązkach. Jego serce wmurowano w filarze kościoła Św. Krzyża w Warszawie. To tylko okruchy z życia i twórczości Władysława Stanisława Reymonta, ale chyba już wiecie, dlaczego nasza szkoła nosi tak wspaniałe imię. Bądźmy godni tej nazwy i kierujmy się w życiu słowami Reymonta:

Wiesz, jak chciałbym, aby u nas wszystko rosło i potężniało, jak bardzo kocham tych wszystkich, którzy mają jakikolwiek talent, którzy się mogą przyczynić do rozwoju sztuki. Sam mogę nic
w życiu nie zrobić, ale chciałbym całym sercem, aby zrobili ci, co mogą.

Opracowano na podstawie:
Barbara Kocówna,
Władysław Reymont, PWN, Warszawa 1973